sobota, 2 maja 2015

W MOIM OGRODZIE - NOWY KĄCIK

Kilkanaście lat temu wzdłuż ogrodzenia posadziliśmy kilka iglaków. Moja zabawa w ogród ograniczała się wówczas do kupienia krzaczka i wsadzenia nie ważne gdzie, nie ważne jak i nie ważne jakiego. O ogrodzie wówczas nie wiedziałam zupełnie nic. Na wsiach tamtego czasu były zwykłe przydomowe maleńkie ogródeczki z tzw. klombami ogrodzone drewnianymi płotkami z desek różnego pochodzenia. Kiedy postanowiliśmy z MOIM założyć nasz pierwszy trawnik, pomysł ten spotkał się z nie lada zdziwieniem u wielu. Ale wracając do tematu.
Po kilku latach pomiędzy te iglaki dosadziliśmy jeszcze kilka, ponieważ wydawało nam się jakoś tak pusto. Z czasem krzewy się rozrosły i te słabsze nie miały szans na przeżycie. Zbieraliśmy się z MOIM już od poprzedniego sezonu za wysadzenie ich i posadzenie gdzie indziej. Tak się składa, że jednak nie bardzo wiedzieliśmy gdzie. I znów okazało się, że rozwiązanie znalazło się samo.A jak?
Mój przywiózł od piaskowania starą konną kopaczkę do ziemniaków, która wciąż czekała na swój czas. Pomalował ją i trzeba było znaleźć dla niej miejsce. Wiedzieliśmy, że to musi być na malinowym ogrodzie gdzie ostatnio najwięcej spędzam czasu. I tak znów znaleźliśmy sobie robotę bo trzeba było wybrać pod nią trawę. I tak jedno po drugim, obok kopaczki wsadziliśmy krzewy z odzysku( nie wiem czy się przyjmą), całość wysypaliśmy kamykiem, obrzeże obłożyłam kostką i tak oto poswatał nowy kącik. Pomiędzy krzaczkami ustawiłam dwie stare kany na mleko, konewkę i wanienkę z trawą i surfiniami. Na kopaczce ciężkie naczynie z kwiatkami które mam nadzieję, że się rozrosną. Wszystkie te drobiazgi to efekt mojej wyprawy na złom.
Ja wiem, że taki mały kącik to bzdet w porównaniu z Waszymi cudownymi ogrodami ale z pewnością mnie rozumiecie, że niezmiernie mnie on cieszy. Codziennie rano podczas obchodu mam kolejny przystanek, który już daje mi ogrom radości i mam nadzieje, że z każdym dniem widok rosnących roślin będzie coraz przyjemniejszy. 
A, i zobaczcie jakie ja mam widoki za moim ogrodem...



























A już niebawem...JAGNA:))


6 komentarzy:

  1. Jagna brzmi a raczej wygląda tajemniczo. Piękny zakątek. Kopaczka z daleka wygląda jak armatka, więc gospodarstwo masz uzbrojone i żaden szkodnik nie podejdzie. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, no pięknie:) niesamowicie ją odnowiliście:)
    A konewka i kanki są takie jak kiedyś mieliśmy w moim domu:) Takie wspomnienie z dziecinstwa:) Konewkę mam, ale tej końcówki niestety nie... cudowny kącik:)
    buziaczki przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny kącik, a te widoki ....... cudownie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Ty masz ogród, wielki niczym park i taki wypielęgnowany, "armata" cudna :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę Ci tych wszystkich sprzętów, też miałabym je gdzie postawić... Widoki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny zakątek :) Zakątek tu, zakątek tam, rośliny się rozrosną i stworzy się spójna całość :)

    OdpowiedzUsuń