środa, 4 kwietnia 2018

WIELKANOCNIE

Są pewne daty w kalendarzu w odniesieniu do których odliczamy czas. Czas odliczania do Wielkanocy już za nami i dekoracje związane z tym świętem zdają się jakby przebrzmiałe. A jak wyglądał mój domek w tym wielkanocnym czasie? Jak zwykle na półkach zasiadły zające, zazieleniła się rzeżucha i tylko taras w tym roku nie przystrojony ponieważ wciąż czeka na remont:((
Drabinka Aniela dostała iście świąteczną dekorację



Parapet w bieli...






Na małym stole hiacynty wyjęte z plastikowej donicy i włożone do szklanego naczynia.
Najpierw tylko z obietnicą kwitnienia...


...by po chwili wystrzelić pełnymi kwiatami


Na dużym stole stroik skomponowany własnoręcznie





Tu i ówdzie jeszcze trochę zieleni



A w ogrodzie wiosna nieśmiało się przedziera...



Dziś słonecznie u nas i oby tak pozostało. A poniżej kilka deszczowych fotek z Wielkiej Soboty.




środa, 21 marca 2018

DROBIAZGI

Zastój zimowy trwa i choć wiosna próbuje przedrzeć się przez szczelną zimową pelerynę to jednak ciężko jej to idzie. Niby kilka dni próbowała królować i już zdawać się mogło że to jej zwycięstwo a jednak zima nadal trwa. Nie pomógł nawet kalendarz który dziś ogłosił pierwszy dzień wiosny...Dziś zdjęłam firanki i chyba czas na pucowanie okien czego szczerze nienawidzę. Być może moja niechęć do tego zajęcia wynika z tego, że nie trafiłam jeszcze na dobrą ściereczkę, która nie pozostawia smug. Przy okazji mycia okien zmienią się z pewnością dekoracje, bo czas by już sięgnąć po wielkanocne gadżety.
Tymczasem na parapecie kilka wiosennych kwiatków




Wcześniej jedno z krzeseł zajmowała campanula, która teraz mieszka w starej wazie na drabince:)))



Na drabince zamieszkał również bluszcz, który zapewne nie zagości u mnie na dłużej ponieważ nie mam ręki do bluszczy. Wszystkie poprzednie niestety uschły a ja każdej wiosny spragniona zieleni kupuję nowe. W tym roku zakupiłam dwa:)



Motyw kwiatowy zagościł też na drugim parapecie w postaci lampioników. Kupione jakiś czas temu w biedronce świeczki wypaliły się a teraz wkładam do środka podgrzewacze i mam świetne lampiony na wiosnę:)


Tak drobiazgami, kwiatami i zielenią próbuję przywołać wiosnę. Kiedy nadejdzie? Trudno przewidzieć. A zatem, oby do wiosny:) Tej prawdziwej!!!

środa, 28 lutego 2018

GARDENIA

Po raz pierwszy miałam okazje wybrać się na targi ogrodnicze Gardenia do Poznania i choć ogólnie nie wywarły one na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, to nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła czegoś dla siebie. Jeden z sektorów poświęcony był dekoracjom do domu, głównie bożonarodzeniowym i wielkanocnym. Szkoda, że mało było całorocznych dekoracji, no i tych stricte związanych z ozdabianiem ogrodów, altan, tarasów. Niemniej jednak parę złotych zostawiłam u wystawców a żeby było zabawniej część z zakupionych gadżetów zaraz potłukłam:(((




 

Na dłuższą chwilę zatrzymało stoisko na którym królowały drewniane, urocze osłonki na doniczki.



Artystyczna dusza na dłuższą chwilę zatrzymała mnie przy stoisku z rękodziełem. Bardzo teraz żałuję, że nic tam nie kupiłam, oj bardzo...








Dekoracje florystyczne to kolejny element targów który bardzo mi się podobał, a największe wrażenie zrobił na mnie boks Małgorzaty Niskiej.








Bardzo podobają mi się te powyższe dekoracje kwiatowe, są dokładnie w moim stylu. Z innych florystycznych pracowni też można było zaczerpnąć garść inspiracji i zachwycić się pięknem formy.










Na targach można było kupić wiele sadzonek, cebulek kwiatowych, drzewek owocowych a także zapoznać się z ofertą maszyn ogrodniczych. Mnie jednak brakowało konkretnych aranżacji ogrodowych i tarasowych. Niewiele też można było zobaczyć w kwestii małej architektury ogrodowej...cóż to moja opinia choć pewnie zdania są podzielone.