środa, 25 grudnia 2013

RÓŻOWA KUCHNIA

W moim domku dotychczas królowały żółcie, pomarańcze i inne tego typu kolory. Teraz mój gust przestawił się na zupełnie inną paletę barw. W kuchni zagościł delikatny, pastelowy różowy. Zmuszona byłam dostosować kilka dekoracji do koloru ścian i tak oto moja świąteczna kuchnia w tymroku wygląda tak:
Mikrofalówka dostała dekorację w postaci dwóch filiżanek z owadziego sklepu. Filiżanki niby zwykłe, białe ale mają swój urok w postaci grubości ceramiki. Do filiżanek włożone własnoręcznie wyszydełkowane choineczki:)))





Na parapecie między innymi doniczki z grudnikami które kwitnące widzieliście na parapecie w salonie.
Teraz doniczki otrzymały jakże wymyślą dekorację w postaci różowych kokardek
 



Oprócz kwiatków na parapecie stoi również starrrrry świecznik, który w przypływie malowniczego szaleństwa planowałam przemalować na biało i powstrzymałam się w ostatniej chwili. Stwierdziłam bowiem, że wszystko białe to też nie tak....
Na klamotach kupiłam ostatnio interesująca choineczkę( jeszcze z ceną) za całe 5 zł. Dorobiłam doń bombkę materiałową i stworzyłam tym samym dekorację która bardzo mi się podoba. Prosta acz niepowtarzalna. Z przyczyn praktycznych na parapecie kuchennym miejsce musi być również dla bazylki której zapach i smak uwielbiam i staram sie mieć ją zawsze w mojej kuchni.
W oknie Andzia zawiesiła bombeczki i całość na prawdę mi się poooooodba bardzo(skromna jestem, nie?)










Kurcze, nigdy nie wiem które dodać zdjęcie:)))

Ale, wróć!
Na skosie nad schodami zawisł wieniec który dostałam od znajomego i do którego przykleiłam ozdoby oczywiście znów w wiadomym kolorze


Zegar wiszący na ścianie był czarny...KIEDYŚ:)
Szydełkowe choinki z różowymi kokardkami to kolejna ozdoba DIY.







Na relingu z kubeczkami nie różowe ale świąteczne kubki...





Na koniec pochwalę się jeszcze jakie kupiłam ostatnio w owadzim sklepie ściereczki. Czyż nie są urocze?


2 komentarze:

  1. Ślicznie prezentuje się kuchnia :) A ta choineczka za 5 zł no świetna i aż jej zazdroszczę :) A ściereczki kupił mi ostatnio mąż, ale chyba je zostawię i za rok będą jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I znów się zachwycam. Cudne cudowianki. A kubeczki i ściereczkę zabieram... Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń