Niby trzeci dzień świąt , ale jak bardzo nam już się ich nie chce...
Ok, mówię tylko za siebie , bo pewnie osoby które muszą iść jutro a nawet dziś do pracy ciesz się z jeszcze jednego świątecznego dnia.
Ja mam już dość. Chce mi się już normalnego dnia, takiego ze sprzątaniem, gotowaniem i normalnymi codziennymi czynnościami. Jak to ze mną jest, że kiedy wciąga mnie szarość codzienności tęsknie za błogim nicnierobieniem a kiedy mam dni wolne od obienia czegokolwiek to tęsknie za odrobiną zajęć?
Dzisiaj p południu wybraliśmy się do galerii handlowej. Ja oczywiście z myślą ( z nadzieją) o zakupie kilku przecenionych ozdób świąteczny. Kilka rzeczy kupiłam choć przyznam, że półki były już raczej puste. Znajoma sprzedawczyni w Empiku stwierdziła, ze mrowie ludzi zalega sklep od rana a sprzedawcy maja powtórkę sprzed świąt mimo iż mieli nadzieje na odrobinę luzu.
Zdjęcia moich zdobyczy czyli "co nowego w domu Miki" niebawem a dzisiaj dzielę się kilkoma świątecznymi kadrami bo czy to dzisiaj tylko zwyczajna niedziela czy jednak trzeci dzień świąt?:))
Tegoroczne pierniczki sa bardzo kolorowe. Dzisiaj wrzucam pierwsze zdjęcia. Może będzie ich więcej...
A po powrocie z zakupów kanapa...

...i czasopisma
A już niebawem...