środa, 16 maja 2018

NAJPIĘKNIEJSZY MIESIĄC W ROKU

Pesymiści widzą szklankę do połowy pustą, optymiści do połowy pełną. Każdy widzi to co chce, dostrzega piękno lub karmi się brzydotą. Szuka uroczych drobiazgów lub przechodzi obojętnie obok ogromu piękna. Nie znaleźć piękna w maju uda się tylko skrajnym pesymistom i ślepym na estetykę i cuda natury. Takie to moje przemyślenia patrząc na to, co w tym cudownym wiosennym miesiącu dzieje się wokół mnie. Tegoroczne lato dało o sobie znać już w kwietniu. Wyszłam do ogrodu by zostać tam aż do dziś i spędzać w nim każdą wolną minutę, bądź to na tzw.obchodzie, bądź też aktywnie spędzając w nim czas pośród chwastów w grządkach i rabatach. Małymi kroczkami dokładam coś do mojego ogrodu by z każdym dniem był piękniejszy. Nie tworzę rabat wyrysowanych pod linijkę i nie planuję z wyprzedzeniem nasadzeń, toteż niekiedy sama jestem zdziwiona, że czasem coś gdzieś wyrośnie, a ja nawet o tym, że posadziłam to właśnie tam zapomniałam.Mój ogród dzieli się na kilka zakamarków. Każdy z nich ma swoją nazwę a ja najbardziej lubię "Malinowy ogród". Możecie obejrzeć go na blogu pod etykietą"ogród".
Niestety dalsza część remontów z roku ubiegłego skutecznie powstrzymuje mnie przed dekoracją w kwiaty tarasu i altany ale ogród powoli nabiera barw. Już w kwietniu przycięliśmy szmaragdy które zasłaniają okropny betonowy płot który kieeeedyś  zamierzamy wymienić. Tymczasem iglaki pozwalają mi  nie dostrzegać tego widoku.



Tegoroczne tulipany trochę zawiodły. Okazało się, że niektóre wybuiły się w liście a nie zawiązały kwiatów, niektóre wcale nie wzeszły  więc pomimo dosadzeń było ich znacznie mniej niż w roku ubiegłym.










Później pojawił się bez...i ten zapach. Wazony pełne kwiatów rozsiewały w domu cudowny aromat i nawet mój osiemdziesięciojednoletni tata z przejażdżek rowerowych przywoził całe bukiety tych cudownych kwiatów. Lubicie bzy? ja bardzo choć w ogrodzie mam maleńki krzaczek który dopiero drugi rok zakwitł. Trzeba to zmienić.



Jeden z majówkowych dni spędziliśmy w Ciechocinku. Tam cała alejka wysadzona bzem...





Cóż, wpis zrobił się bardzo długi, zatem ciąg dalszy nastąpi.
Na koniec tylko fotka tego co dostałam z okazji imienin od moich dzieci. Wiedzą co lubię<3


6 komentarzy:

  1. Masz piekny ogrod, bez tez uwielbiam, a w Ciechocinku spedzilam dwa lata w szkole pomaturalnej...wspaniale wspomienia:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maj to również mój ulubiony i moim zdaniem najpiękniejszy miesiąc 😀 pięknie u ciebie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie u Ciebie. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez jest przepiękny i ten obłędny zapach roztaczający się w całej okolicy. Szkoda tylko, że w wazonie tak szybko przekwita, ale przynajmniej na krzakach cieszy znacznie dłużej :D
    Ogrodowe widoki piękne, tulipanki super :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne widoki :)
    I ten majowy bez.
    Uściski weekendowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tudo muito lindo. Adorei as flores.

    OdpowiedzUsuń