Pojechałyśmy tam razem z Dorosłą by pokazać nasze tworki które są w pełni ręcznie robione. Przez ponad trzy tygodnie od chwili kiedy się dowiedziałam , że mogę tam jechać przygotowywałam różnego rodzaju drobiazgi. Wianki, anioły, śnieżynki no i razem Dorosłą łapacze snów oraz wiele wiele innych.
A nasze stoisko wyglądało tak



Taka impreza to okazja by promować swoje tworki, sprzedawać, ale też by podziwiać to co robią inni. Wróciłam oczywiście z łupami ponieważ nie mogłam przejść obojętnie obaok niektórych arcydzieł. Zauroczyłam się szyjątkami z filcu i do domu przyjechała ze mną cudowny reniu, oraz trzy oryginalne bombki.

Ludzie tworzą przepiękne rzeczy. Część z Twórców utrzymuje się z tego, część zasila budżet domowy drobnymi kwotami ale są i takie osoby( w tym ja) które do swojej pasji dokładają. Dla mnie to wciąż nieodgadniony temat. Jak oni to robią? Taki przykład, ja swoje szydełkowe koszyczki ze sznurka bawełnianego wystawiłam po 30zł i nie było chętnych. Kilka stoisk dalej wystawca miał koszyczki w niczym nie lepsze ani ładniejsze od moich w cenie 98zł. Sprawdziłam w necie i okazuje się, że twórca ten działa prężnie oraz ma mnóstwo sprzedażowych sukcesów...JAK? Ja się pytam!!!