sobota, 22 sierpnia 2015

CO DLA KOGO

Dla jednych atrakcją są wystawy, koncerty...dla innych dancingi, a jeszcze inni uwielbiają leśne wycieczki wyznaczonymi ścieżkami. Dla jednych piękne są wykostkowane skwery, dla innych muzea sztuki nowoczesnej a jeszcze ktoś inny za piękne będzie uważał ...no właśnie co?
Podczas urlopu i pobytu w Pogorzelicy zwróciłam uwagę na wystrój jednej z restauracji. Nie żeby była jakoś szczególnie inna czy zaskakująco wystylizowana ale mi się tam spodobało i wrzucam kilka zdjęć z tego miejsca.














W tawernie gdzie chodziliśmy na rybkę można było pooglądać stare urządzenia ze statków.
Niestety było tam zawsze mnóstwo ludzi i nie bardzo miałam szansę zrobić fotki tak by innym nie przeszkadzać. Fakt jednak, że tez mnie to miejsce ujęło.
 


W Pogorzelicy przy trasie do Niechorza można zobaczyć figury z drutu przedstawiające rodziny aktywnie spędzające czas. Też fajny pomysł







A wracając do tematu restauracji.
Podczas podróży nad morze widziałam po drugiej stronie jezdni restaurację która jakoś na pierwszy rzut oka przypadła mi do gustu.W pamięci pozostała mi jedynie jej nazwa. Podczas pobytu nad morzem moja córcia sprawdziła mi że jest ona w Białym Borze. Postanowiłam, że w drodze powrotnej musimy tam wstąpić. MÓJ co prawda chciał jechać inną trasą ale jak się baba uprze...znacie to?
Sama nazwa tej restauracji brzmiała na tyle zachęcająco dla kogoś takiego jak ja by postawić na swoim i tam zawitać. BABCINY DOMEK- czyż nie brzmi to cudnie. Niestety jedynie brzmi bo sama restauracja może i marzy  o tym by stać się przytulnym babcinym domkiem ale już sama obsługa a co dopiero jedzenie niewiele mają wspólnego z tą nazwą.
Fakt kilka ciekawych kadrów można było tam stworzyć ale by było cudnie wiele by trzeba było zmienić, ot choćby plastikowe stokrotki na starym kredensie. Gdyby tam ustawić choćby zioła...ale naturalne nie ikeowskie:))








Ok, na dziś to tyle, resztę pięknych i mniej pięknych, według mnie, atrakcji z mojego pobytu nad morzem zapewne niebawem.
Jutro wybieram się an targ staroci, zresztą dzisiaj tez byłam na podobnym jarmarku. Relacja z dzisiejszego wypadu wkrótce i pewnie fotki z jutrzejszych łupów też, bo mam nadzieję, że z pustymi rekami nie wrócę:)
Do następnego:))))

1 komentarz:

  1. Ten kredens na ostatnich zdjęciach przepiękny!!!
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń